Myśli - nie tylko moje - w drodze do Boga
| << | Styczeń 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| | | | | | 1 |
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | | | | | |
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
2087
|
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
158
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
5
|
|
Księga gości
| O mnie |
|
| Bernadetaja |
|
|
| Słówko o mnie |
| Myśli, które pomagają mi w drodze do Boga |
| Zobacz mój profil |
|
|


|
|
2012-01-26
|
Wiara w Boga daje szczęście i radość,
bez względu na okoliczności życia,
dlatego, że wiemy jak nasze życie się zakończy...
wiecznym życiem w pełnej szczęśliwości.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2012-01-23
|
"Kto podejmuje walkę, ma szansę, kto jej nie podejmuje skazany jest na porażkę"
/"Ludzie dla ludzi"-wpis chorej na raka osobie/.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2012-01-15
|
Orędzie Matki Bożej z 2 stycznia 2012 r. przekazane przez Mirjanę /Medjugorje/
„Drogie dzieci, kiedy z macierzyńską miłością spoglądam w wasze serca, widzę w nich ból i cierpienie, widzę zranioną przeszłość i nieustanne poszukiwanie, widzę swoje dzieci, które pragną być szczęśliwe, ale nie wiedzą jak. Otwórzcie się na Ojca, to jest droga ku szczęściu, droga, którą Ja pragnę was prowadzić. Bóg Ojciec nigdy nie zostawia swoich dzieci samym sobie, szczególnie w bólu i rozpaczy. Kiedy to pojmiecie i zaakceptujecie, będziecie szczęśliwi. Zakończą się wasze poszukiwania, będziecie kochać i nie będziecie się bać. Wasze życie będzie nadzieją i prawdą, którą jest mój Syn. Dziękuję wam. Proszę was, módlcie się za tych, których wybrał mój Syn. NIE SĄDŹCIE, GDYŻ WSZYSCY BĘDZIECIE SĄDZENI.”
świadectwa ze Wspólnoty Cenacolo w Medjugorje
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2012-01-12
|
W dzisiejszym świecie zło jest bardzo raklamowane, na różne sposoby, natomiast dobro często oczerniane...
jak dobrze wiedzieć, że to co złe przeminie, a zostanie tylko dobro.
Bo naszą ojczyzną jest Niebo, musimy sobie stale o tym przypominać.
" W moim Domu jest mieszkań wiele, idę przygotować wam miejsce" - zapewnił nas Jezus.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2012-01-10
|
Wtedy jest Boże Narodzenie
Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata
i wyciągasz do niego ręce,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad,
które jak żelazna obręcz uciskają ludzi
w ich samotności,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei "więźniom",
tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego,
moralnego i duchowego ubóstwa,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg
pokochał innych przez ciebie,
Zawsze wtedy,
jest Boże Narodzenie.
/Matka Teresa z Kalkuty/
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2012-01-08
|
Szatan - wróg Boga i człowieka
Szatan jest bytem anielskim, stworzonym przez Boga jako z natury dobry, podobnie jak inni aniołowie. Aniołowie są duchami, ale nie demonicznymi, są całkowicie oddani Bogu i wypełniają Jego wolę. Niektórzy z nich są posłańcami do ludzi jak np. Anioł Gabriel , posłany do Panny Maryi, Archanioł Rafał posłany by pomóc Tobiaszowi, niektórzy posługują samemu Bogu, każdy człowiek ma Anioła Stróża. Aniołowie pomagają ludziom, ale nie chcą zawładnąć nimi.
Tymczasem szatan i inne duchy demoniczne działają zupełnie inaczej. Szatan przez pychę, zazdrość, brak miłości i posłuszeństwa oraz bunt względem Boga, a więc na skutek upadku, został wygnany na zawsze z nieba wraz z innymi aniołami, które się do niego przyłączyły. Pragnie on, podobnie jak inne duchy demoniczne, zamieszkać w jakimś ciele ludzkim czy zwierzęcym i wziąć je w posiadanie.
W ostatnim okresie istnienie szatana jest nieraz kwestionowane przez teologów i inne osoby. Uważają oni, że zło na świecie jest wyłącznie wynikiem ludzkiego grzechu, a szatan jest jedynie uosobieniem ludzkiego zła. Tymczasem są dowody na istnienie szatan jako istoty, potwierdzone również przez psychologów. W swojej praktyce spotykają się oni ze złem, którego przyczyn nie da się wytłumaczyć w sposób naukowy, a zło to przybiera horrendalne formy. Są to przypadki zarówno dotyczące poszczególnych ludzi, jak też całych systemów politycznych np. nazizmu.
Szatan deklaruje się jako bóg i pan ziemi. Jego celem jest niszczenie naśladowców Pana przez odwodzenie ich od Niego. Jest on kłamcą i ojcem kłamstwa, działa atakując nasze umysły ale również i ciało. Naśladowcy Jezusa muszą być bardzo czujni, gdyż w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku zwodniczym naukom demonów.
W Piśmie Świętym mamy różne przykłady atakowania ludzi przez złe duchy. Z zachowania demonów podczas wypędzania ich przez Jezusa z ciał ludzi opętanych wynika, że duchy demoniczne posiadają emocje, umieją mówić, posiadają wiedzę oraz potrafią wpływać na nasze zmysły i normalne fizyczne zdolności. Gdy duch nieczysty jest wyrzucony z człowieka, to będzie się starać do niego powrócić, jeśli nie uda im się związać z kimś innym.
Duchy nieczyste mogą niepokoić każdego, ale wiernym wyznawcom Jezusa nie są w stanie uczynić nic poza natrętnym utrudnianiem im życia.
Wiara w istnienie diabła i złych duchów była wyznawana już przez Żydów w czasach biblijnych, kiedy to wszelki kontakt z siłami demonicznymi był zabroniony i uznawany za bałwochwalstwo. Lud Boży miał obowiązek oddawać cześć wyłącznie jedynemu i prawdziwemu Bogu.
W Nowym Testamencie otrzymujemy jaśniejsze zrozumienie roli szatana w zamiarach Bożych. Posługa ziemska Jezusa ukazuje, że Bóg Człowiek przyszedł na świat, by wyzwolić nas z grzechów i sideł szatańskich, by ujawnić szatana i zniszczyć jego moc.
Jak wynika z Pisma Św., Jezus poprzez chrzest zjednoczył się z grzeszną ludzkością, następnie doszło do zwycięskiej konfrontacji Jego z szatanem, po czym pierwszym objawieniem mocy Jezusa było wyrzucenie złego ducha. Jezus w Ewangelii wielokrotnie wyrzucał złe duchy przynosząc danej osobie wolność i uzdrowienie.
Kościół katolicki w każdym wieku wierzył w istnienie demonów kierowanych przez mocny byt osobowy - szatana. Integralną częścią działalności Kościoła jest modlitwa o uzdrowienie i wyzwolenie od złych duchów. Papież Paweł VI podczas audiencji generalnej 15 XI 1972 r. stwierdził między innymi: "...Jedną z największych potrzeb współczesnego Kościoła jest obrona przeciw złu, które nazywamy diabłem... Zło to nie tylko brak czegoś, ale aktywna siła, żywy duchowy byt, który jest zdeprawowany i deprawuje innych... On jest złym, sprytnym uwodzicielem, który wie w jaki sposób może dotrzeć do nas przez nasze zmysły, wyobraźnię, przez utopijną logikę, czy też przez nieuporządkowane kontakty społeczne, czy przez naszą działalność...."
Chrześcijanie aby móc walczyć z szatanem i korzystać z mocy Bożej muszą wzrastać w swoim życiu duchowym, korzystać z sakramentów Kościoła, modlić się, czytać Pismo Święte. Każdy kto podąża za Jezusem ma moc niszczenia demonów w Imię Jezusa.
/artykuł z czasopisma "Miłujcie się"/
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2012-01-02
|
/świadectwo Ani/
KOCHANI, PRAWDZIWE SZCZĘŚCIE TYLKO PRZY BOGU:-)
Wiele jest dróg do szczęścia. Człowiekowi wydaje się, że imprezka, fajny ciuch, życie na luzie, czerpanie z niego bez ograniczeń - to jest szczęście, ale czy na pewno? Jeżeli człowiek nie chce, aby jego szczęście trwało 5 minut, musi zacząć budować go od mocnych fundamentów. Drogą do prawdziwego szczęścia jest tylko Bóg.
Piszę Wam to jako 19-letnia dziewczyna, która też chodzi na imprezy:) Ale trzeba pamiętać, że to jest tylko dodatek; pełnią szczęścia dla każdego człowieka jest Bóg. A życie przy Bogu nie jest nudne, wręcz przeciwnie: jest przepełnione radością; człowiek wtedy jest naprawdę wolny. Szczerze Wam powiem: nie miałam łatwej drogi do szczęścia. Niektórzy może sobie myślą "a gówniara, 19 lat ma, co ona może wiedzieć o szczęściu." Nie miałam łatwego dzieciństwa, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że było ono piękne, bo poprzez cierpienie zbliżyłam się do Boga i Maryi. Ciągłe awantury w domu, alkohol, przemoc, ucieczka z domu. Tato szukał szczęścia, ale nie przy Bogu. Wiele nacierpiałam się z mamą i bratem. Nie raz dostałam po głowie, ale wiem że właśnie, wtedy Jezus i Maryja byli przy mnie. To właśnie dzięki Maryi i Jezusowi mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Wiele modlitw, różańców, pieszych pielgrzymek na Jasną Górę w intencji mojego taty przyniosło cudowne owoce. Matka Boża postawiła na naszej drodze ks. Witka, który czuwa duchowo nad naszą rodziną i jako narzędzie Maryi - zbliżył tatę do Boga. Wymagało to wiele lat pracy; wcześniej tato ściągał ze ścian obrazy święte, a teraz - klęka, wyciąga różaniec i modli się przed nimi.
Wielu ludzi, gdy spotyka ich cierpienie, szuka pomocy u psychologa, lekarzy, zażywa psychotropy. I po co to wszystko?! To jest droga do nikąd! Trzeba wziąć do ręki różaniec i modlić się; trzeba leczyć swoją duszę, a nie ciało. Najlepszym i najskuteczniejszym lekarzem dla człowieka jest Jezus. Jego uzdrawiającą moc możemy odczuć podczas Mszy świętej. Jezus, którego przyjmujemy w Komunii Świętej daje nam Siebie, jest dla nas lekarstwem. Czy zdajemy sobie sprawę, kogo przyjmujemy? Gdyby nie Jezus i Maryja moja mama już dawno mogłaby się psychicznie leczyć, mieć depresje, a tak jest tryskającą radością 50-latką:) (kiedyś namówię ją do napisania świadectwa:), pomaga ludziom zbliżać się do Boga – jest szczęśliwa. Naprawdę, gdy oprzemy swe życie na Chrystusie, nigdy nie będziemy sami. W najbardziej beznadziejnych sytuacjach On będzie przy nas.
Mam dopiero 19 lat, jeszcze wiele zła może mnie w życiu spotkać, ale ja wiem, że nie jestem w życiu sama. Mam kogoś, na kogo zawsze mogę liczyć, kto mi pomoże, gdy upadnę – to Jezus i Maryja:) Czasami, gdy jest nam źle, próbujemy sobie sami pomóc, a Jezus nie wtargnie „z butami” w nasze życie, tylko czeka na nas, czeka na Ciebie. Nie trzeba wielkich słów, liczy się otwarte serce, szczere stanięcie przed Bogiem w prawdzie. Trzeba sobie uświadomić to, kimże jesteśmy bez Boga - tylko „prochem i niczem”. Nie możemy oddzielać Boga od swojego życia, Bóg nie jest przy nas tylko w niedziele na Mszy świętej, jest przy nas w drugim człowieku, chce być naszym przyjacielem.
Diablisko często przysłania nam prawdziwy obraz szczęścia, zło kusi, wydaje nam się piękne. Po głębszym zastanowieniu można dojść do wniosku, że to tylko prezent pięknie opakowany, a w środku same śmieci.
Mam pewien pomysł, a raczej doświadczenie dla wszystkich zakochanych. Co przyniesie większe szczęście: czy imprezowanie z chłopakiem całą noc, czy może wspólna modlitwa różańcem spacerując po lesie? – spróbujcie. Ja spróbowałam i wybrałam różaniec:) Wtedy można się do drugiej osoby bardzo zbliżyć i poczuć duchową więź. Od tego zaczyna się budować prawdziwe szczęście. Mam chłopaka, z którym jestem 8 miesięcy, staramy się budować nasze szczęście przy Bogu. I wcale nam się nie nudzi:) Piszę to świadectwo świeżo po dyskotece. Byliśmy razem ze znajomymi, było bardzo fajnie, bawiłam się super nie pijąc alkoholu, gdyż wspólnie podpisaliśmy Krucjatę na rok czasu. Mając chłopaka interesują mnie jego wartości, jakim on jest człowiekiem. Czystość w byciu razem jest bardzo ważna. Będąc z kimś poznajemy siebie nawzajem - jacy jesteśmy - a nie swoje ciała. Często jest tak, że młodzi są zafascynowani sobą, ciałem drugiej osoby. A później okazuje się, że coś się skończyło, „miłość” prysła, bo nie miała właściwych fundamentów.
Naprawdę uwierzcie mi, że wspólna modlitwa z chłopakiem jest czymś pięknym, ubogaca nas duchowo, zbliża do Boga i do siebie nawzajem bardziej niż nie jeden pocałunek. Kluczem do prawdziwego szczęścia dwojga bliskich sobie osób jest JEZUS i MARYJA:) Jeżeli nie czujecie się jeszcze na siłach, wybierzcie się na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę. Na pewno na początku nie będzie łatwo. Diablisko za wszelką cenę będzie chciało stanąć na przeszkodzie. Ale gdy przezwycięży się pokusy zła, będzie się powoli odczuwać prawdziwy smak szczęścia.
MARYJA JEST NASZĄ DROGĄ DO BOGA, więc nie odkładajmy na jutro, za miesiąc, rok tylko już teraz, dzisiaj RÓŻANIEC W RĘCE I IDZIEMY PRAWDZIWĄ DROGĄ DO SZCZĘŚCIA, KTÓRYM JEST TYLKO BÓG:)
Maryjo prowadź:) - Ania
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-12-27
|
...Trzy lata temu w pewnej parafii dekanatu Choszczno przeprowadzaliśmy rekolekcje. W czasie nabożeństwa o uzdrowienie prosiliśmy parafian, by podchodzili po błogosławieństwo uwalniające od szatańskich mocy. Do o. Sylwestra podszedł 14-letni chłopak. Misjonarz pyta go: "Z czego chcesz być uwolniony?
Jesteś uzależniony od internetu?" - "Nie!"
"Jesteś seksoholikiem?" - "Nie!" "
A może od przekleństw?" - "Też nie!"
"Od nikotyny?" - "Nie!"
"Od narkotyków?" - "Nie!"
"Od alkoholu?" - "Nie!"
"A może jesteś uzależniony od książek o Harrym Potterze?" - "Tak!" - padła odpowiedź.
Wtedy jakaś nieznana siła rzuciła gimnazjalistę na posadzkę w kościele. Chłopiec zaczął wyć ciężkim głosem, kręcić się w kółko. Wierni przestraszyli się tego przerażającego widoku. O. Sylwester przeprowadził odpowiedni egzorcyzm, uwalniając namiętnego czytelnika przygód Harrego od demonicznych wpływów. Książki angielskiej pisarki są niebezpieczne, bo otwierają serca uczniów na magiczne wpływy...
tutaj przeczytasz więcej
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-12-26
|
Nie było miejsca dla Ciebie
w Betlejem w żadnej gospodzie
i narodziłeś się, Jezu,
w stajni, w ubóstwie i chłodzie...
A dzisiaj czemu wśród ludzi
tyle łez, jęków, katuszy?
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
w niejednej człowieczej duszy!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-12-20
|
"Jeśli masz w sercu swoim
smutek, żale i złości,
wyrzuć zapomnij o nich,
zrób miejsce dla miłości.
Czas szybko się przemyka,
czas niszczy ale i tworzy.
Jakieś drzwi za tobą zamyka,
lecz inne ci wnet otworzy.
Nie obwiniaj go i nie zatrzymuj.
Idź z nim i nie ustawaj.
Gdy daje miłość - podziękuj,
bierz ją ale i dawaj ..."
MALEŃKA MIŁOŚĆ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
|